Czy obojętni są niewinni? Problem winy w „Niemcach” Leona Kruczkowskiego - klp.pl
Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Czy obojętność zwalnia człowieka od poczucia odpowiedzialności i winy? Problem ten poruszył Leon Kruczkowski w dramacie Niemcy. Główny bohater utworu, profesor Walter Sonnenbruch, jest człowiekiem, który w obliczu II wojny światowej i okrucieństwa hitlerowskich Niemiec, przyjął postawę osoby „odwróconej plecami do życia”, uważając, że nie ma sobie nic do zarzucenia. Czy jednak takie zachowanie sprawia, że mógłby powiedzieć, iż jest zupełnie bez winy?

Profesor Sonnenbruch jest człowiekiem inteligentnym, wykształconym, międzynarodowym autorytetem w dziedzinie biologii, szanowanym przez współpracowników, którzy darzą go szczerą sympatią i uznaniem. Po wybuchu II wojny światowej wycofał się z życia towarzyskiego i publicznego, skupiając się wyłącznie na pracy. Okrucieństwo i czyny narodu, z którego był dawniej dumny, sprawiają, że czuje wstyd za poczynania Niemców i nie ma odwagi spojrzeć prosto w oczy swoim przyjaciołom z okupowanych krajów. Pragnie emocjonalnie odizolować się od faszyzmu, aby przeczekać w ten sposób czasy niechlubne dla swych rodaków, którzy – według niego – ulegli ogólnemu szaleństwu i zapomnieli o prawdziwych wartościach, jakimi niegdyś mogły poszczycić się Niemcy. Dostrzega bezwzględność faszyzmu, lecz nie występuje otwarcie przeciwko terrorowi. W ten sposób daje swoje milczące przyzwolenie okrucieństwom wojny – on, Niemiec, który teoretycznie „nie mordował, nie grabił, nie niszczył”, który za największą hańbę swego życia uważał syna, oficera SS.

Jego postawa jest bierna i tchórzliwa, o czym świadczy zachowanie mężczyzny w chwili, kiedy w jego domu zjawia się uciekinier z obozu jenieckiego i dawny asystent, Joachim Peters. Peters, pamiętający Sonnenbrucha jako człowieka godnego zaufania i praworządnego, liczy na pomoc. Profesor nie potrafi jednak przezwyciężyć strachu. Sparaliżowany bezradnością i obawami, czuje się tak, jakby zbieg zburzył jego kształtowany przez cztery lata wewnętrzny spokój, krusząc ów „niewidzialny pancerz, skorupę, przez którą nie przenikało nic i nikt”. Po rozmowie z Joachimem nie może już powiedzieć, że nie ma sobie nic do zarzucenia. Obojętność wobec okrucieństwa wojny wcale nie oznacza braku winy. Sonnenbruch mógł przecież działać aktywnie, walczyć z faszyzmem, lecz tego nie czynił. Dostrzegał jedynie winę swojego narodu, nie widząc swojej. Wizyta Petersa uświadomiła biologowi jego obojętność i fakt, iż badania naukowe, którym poświęcał się przez wiele lat, były przez cały czas wykorzystywane przez hitlerowców. Profesor starał się nie myśleć o tym, tłumacząc, że go to nie obchodzi.

Z postępowania profesora Sonnenbrucha jasno wynika, że obojętność nie może być postrzegana jako niewinność, co więcej – obojętność wobec okrucieństwa jest w wielu sytuacjach gorsza niż uczestniczenie w nich. Naukowiec wybrał postawę wygodną dla siebie i nie mógł o sobie mówić, że jest uczciwym Niemcem. Jego zachowanie nie zwalniało go od poczucia winy.


Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij


  Dowiedz się więcej
1  Niemcy - streszczenie
2  „Niemcy” na scenach polskich i niemieckich
3  Wyjaśnienie tytułu dramatu Kruczkowskiego



Komentarze: Czy obojętni są niewinni? Problem winy w „Niemcach” Leona Kruczkowskiego

Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)
Imię:
Komentarz:
 





Streszczenia książek
Tagi: