Krytyka literacka o „Niemcach” Leona Kruczkowskiego
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
August Grodzicki w „Niemcy Leona Kruczkowskiego w Państwowym Teatrze Współczesnym”: „[…] Powiedzmy od razu: sztuka jest znakomicie napisana, jeżeli idzie o rzemiosło teatralne, przynajmniej jej pierwsze dwa – może dwa i pół – akty. Jej konstrukcja jest bardzo zręczna, rozplanowanie akcji logiczne i dramatyczne. […] Bo co do reszty – to problem jest raczej pokazany, ale nie rozwiązany. Zagadka jest postawiona – postawiona świetnie – ale odpowiedzi na nią nie widać. Prawda, że już w samym tym postawieniu jest duża wartość sztuki. Nie było w literaturze polskiej utworu, który by tę „dwustronność” hitlerowską przedstawił i to tak wyraźnie, nie wybielając i nie usprawiedliwiając ani trochę Niemców, ale nie czyniąc z nich jakiś „podludzi” i ukazując możliwości innego ich psychicznego ukształtowania. Również profesor Sonnenbruch w epilogu porzuci swą dawną bierną postawę i razem z ocalonym Petersem czynnie będzie działał dla stworzenia nowego, lepszego świata. Trzeba docenić w pełni wartość sztuki Kruczkowskiego, nie sposób jednak nie zwrócić uwagi na brak, jaki pozostaje niewypełniony. […] W drugiej części ostatniego aktu Kruczkowski próbuje dać szersze podłoże społeczno-polityczne sprawom przedstawionym w sztuce. Chce wzbogacić ją nowymi akcentami ideologicznymi. Ale że nie mają one wystarczającej podbudowy w samej sztuce, nabierają cech zewnętrznej deklaratywności i stwarzają nawet sytuację dramatyczną – jedną jedyną w sztuce – nienaturalną i nieprawdopodobną: zbieg z obozu zamiast jak najprędzej korzystać z nadarzającej się sposobności do ucieczki zasiada do politycznej i filozoficznej pogadanki z profesorem”. Także scena nazwana w programie epilogiem, a zagrana jako prolog, ma być pewną ideologiczną kopułą nad całością sztuki.”

Stanisław Witold Balicki w „Spojrzenie historyczne i polityczne”: „[…] Mądrze i logicznie skonstruowane są „Niemcy”. Prosta, autentyzmem przekonywująca fabuła, nie gardząca kulturalnie podaną sensacyjnością szczegółów, posiada niebywałą, w wielu partiach wprost wstrząsającą siłę dramatycznego wyrazu, dzięki czystości i zwartości dialogów operujących trafnym, treściwym i dynamicznym słownictwem, jak również dzięki znakomitemu wręcz posługiwaniu się dramatycznymi walorami milczenia. Jedno i drugie obfituje w gęsty, przewidziany przez autora, podtekst, który sprawia, że każda z postaci, obok swej określonej roli w akcji sztuki, spełnia poważniejsze jeszcze zadanie znaczeniowe, przekraczające ramy utworu: jest nosicielem pewnej powszechności zjawisk i tez, z których jedne będą właściwe charakterowi Niemców, inne – znamienną cechą postaw formowanych przez kapitalizm w każdej społeczności. Odczytanie tych wartości w postaciach sztuki, które nie są indywidualnościami, ale typami, oraz w sytuacjach, w olbrzymim ich pozasłowiu – jest obowiązkiem każdej sceny podejmującej realizację „Niemców”. […] Kruczkowski ujawnia objawy chorobowe w niemieckim społeczeństwie i wskazuje warunki terapii. Nie było jego zamiarem sceniczne ukazanie historycznego zaplecza poruszonych spraw ani rozprawienie się z hitlerowską odmianą faszyzmu na szerszej płaszczyźnie walki klasowej. Rozegranie się konfliktu Sonnenbruchów świadomie ogranicza […] do środowiska mieszczańskiej inteligencji. Niewątpliwie też świadomie każe nam przypuszczać, bo nie zaznacza tego zresztą jasno, że przedstawiciel antyfaszystowskich bojowników o wolność demokratyczną, Joachim Peters (mówi to wyraźnie: Churchill wysyła bombowce na Niemcy, ale to nie jest przyjaciel wolności), wywodzi się z tej samej warstwy. Kruczkowski w ramach tematyki wojennej i głównej problematyki Sonnenbruchów, ograniczony wybranym odcinkiem rzeczywistości, nie mógł ukazać przedstawicieli komunistycznej konspiracji w czynnej akcji politycznej. Ale wprowadził Petersa w dom Sonnenbruchów z dobrze wypracowanym realizmem, kazał mu działać argumentacją, która – poza kilkunastu zbyt młodopolskimi zdaniami – posiada siłę celnych pocisków. Wprawdzie one nie zdobyły bezpośrednio profesora, ale z optymistycznego epilogu w formie oczywiście uproszczonej, dopowiadającego nierozstrzygnięte w nim dzieje – dowiadujemy się, że dopomogły przecież Sonnenbruchowi, po goryczy powojennych doświadczeń w sferze anglosaskiej, do zwycięstwa nad samym sobą przez wyzwolenie z więzów indywidualizmu własnego człowieczeństwa społecznego, związanego ze sprawami narodu.”.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 - 


  Dowiedz się więcej
1  Wybór pomiędzy dobrem a złem na podstawie „Niemców” Leona Kruczkowskiego
2  Obraz Niemców w dramacie Kruczkowskiego
3  Kompozycja, treść i forma dramatu



Komentarze
artykuł / utwór: Krytyka literacka o „Niemcach” Leona Kruczkowskiego






    Tagi: