Niemcy - streszczenie
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Do pokoju wchodzi Hoppe, trzymając za rękę trzynastoletniego chłopca. Z radością wita profesora i jego żonę, a później każe ukłonić się synkowi, Heine. Sonnenbruch jest zadowolony z wizyty. Prosił rektora o kilkudniowy urlop dla mężczyzny. Stwierdza, że syn jest coraz bardziej podobny do żandarma. Hoppe wyjaśnia, że chciał uścisnąć rękę profesora, ponieważ na uroczystości będzie stał w ostatnim rzędzie, a ludzie tacy jak on nie będą mieli okazji uścisnąć dłoń jubilata. Profesor przenikliwie przygląda się mundurowi mężczyzny i pyta, dlaczego nie przebrał się przed wizytą u niego. Hoppe wyjaśnia, że takie są przepisy. Sonnenbruch częstuje gościa kieliszkiem likieru, a Berta dopytuje się, z jakiej części Europy przyjechał żandarm. Hoppe wyjaśnia, że przybył z Generalnej Guberni, lecz nie chce mówić, co tam robi. Pani Sonnenbruch jest przekonana, że pracuje tam dla zwycięstwa narodu niemieckiego, a żandarm skwapliwie przytakuje jej słowom. Sonnenbruch z naciskiem pyta, czym tak naprawdę zajmuje się Hoppe. Żandarm odpowiada, że porządni ludzie nie mają tam czego szukać i powinni siedzieć w domu przy żonie i dzieciach. Berta uznaje, że dociekliwość męża jest niewłaściwa i dodaje, że przyszłość rodziny żandarma jest związana z losami i przyszłością Niemiec. Sonnenbruch uważa, że Hoppe, podobnie jak on, ma czyste ręce. Żandarm odpowiada, że w służbie na wschodzie, gdzie kraj jest dziki, a ludzie okropni, nic nie może być pewnym. Jego słowa potwierdza Berta, która wyjaśnia, że syn w listach z frontu podobnie pisał o wschodzie.

Sonnenbruch, patrząc na syna Hoppe, pyta, czy żandarm lubi dzieci. Podaje chłopcu jabłko, a żandarm nieruchomieje. Profesor głaszcze malca po głowie i radzi, aby Hoppe dawał dzieciom dużo jabłek, ponieważ dzięki jedzeniu owoców pięknie się wygląda i długo żyje. Żandarm żegna się z profesorem, zapewniając, że następnego dnia zjawi się w zakładzie. Sonnenbruch mówi, aby jak najszybciej zakończył pracę „dla zwycięstwa niemieckiego narodu”. Hoppe wychodzi, mówiąc, że na szczęście są jeszcze tacy ludzie jak profesor Sonnenbruch.

Po wyjściu mężczyzny Berta zastanawia się ilu ludzi myśli w podobny sposób o jej mężu. Stwierdza, że Hoppe uważa profesora za doskonałość. Profesor obojętnie wyjaśnia, że żandarm po prostu się przyzwyczaił. Jego odpowiedź irytuje żonę. Nie może nadal zaakceptować sposobu, w jaki Sonnenbruch rozmawia z ludźmi, którym ufa. Według niej źle potraktował gościa, który zapewne sumiennie wypełnia swoje obowiązki. Pyta męża, czy naprawdę nie czuje żadnej wspólnoty z niemieckim losem. Profesor odpowiada, że nie czuje takiej wspólnoty, ponieważ prawdziwe Niemcy, o których warto myśleć, są w nim. Mówiąc te słowa kładzie rękę na piersi. Żona z politowaniem nazywa go egoistą. Mężczyzna wyjaśnia, że zawsze był wierny swoim ideałom i jest im nadal wierny. Jedynie ta wiara ratuje go przed ostatecznym zwątpieniem w sens świata. Uważa, że on i żona są już w tym wieku, że mogą mówić sobie prawdę bez obawy, że zniszczy ona ich wspólne życie.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 - 


  Dowiedz się więcej
1  Główne wątki w dramacie „Niemcy”
2  „Niemcy” na scenach polskich i niemieckich
3  Sąd nad Walterem Sonnenbruchem



Komentarze
artykuł / utwór: Niemcy - streszczenie


  • Świetne streszczenie bardzo dokładne.Nie czytałem lektury,ale po tym streszczeniu wszystko rozumiem,cały sens książki.Bardzo mi to pomogło.POLECAM!!!!!!!!!!!!!!!
    Mateusz (Mat410 {at} op.pl)





Tagi: